Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

Kto zabierze dorosłym

  Zakazanie dzieciom telefonu to chyba najłatwiejsza część całego problemu. Nie wiem, czy zakaz telefonów w szkole coś zmieni. Ten problem nie zaczyna się w szkole i tam też się nie kończy , tylko dużo wcześniej - w domu. Dzieci od najmłodszych lat uczą się świata przez ekran. Dziś telefon bardzo często towarzyszy dzieciom, na przykład przy posiłkach, i stało się to już normą. Nie oceniam - takie mamy czasy. Ale właśnie tu wszystko się zaczyna. Nasze dzieci i tak będą żyły w świecie mediów, internetu i wirtualnej rzeczywistości. Natomiast to od nas zależy, czy pokażemy im, że obok tego są jeszcze relacje, rozmowa i zwykła obecność. Tego nie da się nauczyć zakazem, tylko przykładem. Bo trudno wymagać od dziecka, żeby odłożyło telefon, kiedy sami częściej patrzymy w ekran niż na nie. Dlatego bardziej niż sens zakazu zastanawia mnie to, czy naprawdę zmieni on coś w postawie dziecka, skoro po wyjściu ze szkoły wraca ono do świata, w którym wszyscy znowu patrzą w ekrany.

Kłótnia

 Kwiaty mają często swój powód, tak jak każda refleksja. Czasem w zwykłej rozmowie pojawia się nagle za dużo emocji. Słowa wypowiedziane za ostro. Ton głosu, którego po chwili sami się wstydzimy. Nie planowaliśmy tego. Pojawiło się nagle. Nie zdołaliśmy nad tym zapanować. Wybuchło. Komuś zrobiło się przykro. Ktoś się obraził. Ktoś poczuł się winny. Co tak naprawdę się zdarzyło.....? No cóż, czasem z człowieka wychodzi po prostu drugi człowiek. Ten męczony. Nadwrażliwy. Poraniony gdzieś głęboko w środku. Niby zapomniany, ale od czasu do czasu daje o sobie znać. Ktoś przynosi kwiaty. Ktoś ma refleksję. Ktoś mówi przepraszam. Ktoś mówi nie ma za co. Ktoś mówi ależ jest. Ktoś mówi kocham Cię. Ktoś mówi ja Ciebie też......

Być sobą...?

 „Bądź sobą.” To jeszcze jedno najmodniejsze zdanie naszych czasów. Ale czy ktoś wie, co tak naprawdę znaczy „być sobą”? Spotykamy je wszędzie - w książkach, w podcastach, w poradach. Internet dudni tym sloganem - bądź sobą: „naprawdę możesz być sobą”, „bycie sobą jest proste”, „nie musisz nikogo udawać”. I ludzie naprawdę próbują. Ale mało kto wie, kim właściwie jest to „ja”, którym mam być. Bo żeby być sobą, trzeba najpierw siebie poznać. A z tym bywa znacznie trudniej. I mimo że w dzisiejszych czasach mamy szybki dostęp do wiedzy, większość z nas nigdy się nad tym nie zastanawia. Kim jest i dlaczego. Bardzo często akceptujemy siebie w stanie surowym, bo łatwiej powiedzieć: „taka już jestem”. A kiedy nie dochodzi do samopoznania, „bycie sobą” staje się zwyczajnie niebezpieczne. Konsekwencje bycia sobą w stanie surowym są ogromne. Świat pełen manipulacji, spekulacji i nie wiem czego jeszcze nie jest w stanie zaakceptować takich nas. W oczach innych ludzi taka osoba szybko staje si...