Być sobą...?

 „Bądź sobą.” To jeszcze jedno najmodniejsze zdanie naszych czasów. Ale czy ktoś wie, co tak naprawdę znaczy „być sobą”? Spotykamy je wszędzie - w książkach, w podcastach, w poradach. Internet dudni tym sloganem - bądź sobą: „naprawdę możesz być sobą”, „bycie sobą jest proste”, „nie musisz nikogo udawać”. I ludzie naprawdę próbują. Ale mało kto wie, kim właściwie jest to „ja”, którym mam być. Bo żeby być sobą, trzeba najpierw siebie poznać. A z tym bywa znacznie trudniej. I mimo że w dzisiejszych czasach mamy szybki dostęp do wiedzy, większość z nas nigdy się nad tym nie zastanawia. Kim jest i dlaczego. Bardzo często akceptujemy siebie w stanie surowym, bo łatwiej powiedzieć: „taka już jestem”. A kiedy nie dochodzi do samopoznania, „bycie sobą” staje się zwyczajnie niebezpieczne. Konsekwencje bycia sobą w stanie surowym są ogromne. Świat pełen manipulacji, spekulacji i nie wiem czego jeszcze nie jest w stanie zaakceptować takich nas. W oczach innych ludzi taka osoba szybko staje się kimś bez hamulców. A to zawsze odwraca się przeciwko niej. Spotyka ją za to kara, ale po drodze rani też innych. Dlatego tak ważna jest autorefleksja. Zatrzymanie się na chwilę i uczciwe pytanie samej siebie: dlaczego jestem taka, jaka jestem. Skąd biorą się moje reakcje, moje sądy, moje słowa. Bo „być sobą” bez poznania siebie to trochę jak iść przez świat z zamkniętymi oczami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Świąteczne porządki...

NIE zatrzymuje na granicy

Nie każdy słyszy ciszę