Ch***wy facet
My kobiety często narzekamy na facetów. Wytaykamy im to i owo. Ale kiedy pomyślę, że każdy z nich ma matkę - kobietę, to nachodzi mnie taka niewygodna myśl, że może czasem warto zastanowić się nie tylko nad tym, jacy są mężczyźni, ale też nad tym, jak my, kobiety, ich wychowujemy. Oczywiście, w wychowaniu synów uczestniczą też ojcowie. Tylko że ten facet też nie wziął się znikąd. To my go wybrałyśmy na ojca naszych dzieci. I to my zgodziłyśmy się na taki dom, taki układ, takie zasady albo ich brak. Rodzimy synów, wychowujemy ich, patrzymy, jak dorastają, a potem wypuszczamy ich w świat. Do pracy, do życia, do innych kobiet. I czasem ta inna kobieta dostaje dorosłego faceta, z którym - mówiąc delikatnie - naprawdę trudno żyć. Więc może zanim kolejny raz powiemy, że „faceci są tacy czy siacy”, warto zapytać trochę ciszej, ale uczciwie: kto ich tego nauczył?