Kto zabierze dorosłym

 Zakazanie dzieciom telefonu to chyba najłatwiejsza część całego problemu.


Nie wiem, czy zakaz telefonów w szkole coś zmieni. Ten problem nie zaczyna się w szkole i tam też się nie kończy , tylko dużo wcześniej - w domu. Dzieci od najmłodszych lat uczą się świata przez ekran. Dziś telefon bardzo często towarzyszy dzieciom, na przykład przy posiłkach, i stało się to już normą. Nie oceniam - takie mamy czasy. Ale właśnie tu wszystko się zaczyna. Nasze dzieci i tak będą żyły w świecie mediów, internetu i wirtualnej rzeczywistości. Natomiast to od nas zależy, czy pokażemy im, że obok tego są jeszcze relacje, rozmowa i zwykła obecność. Tego nie da się nauczyć zakazem, tylko przykładem. Bo trudno wymagać od dziecka, żeby odłożyło telefon, kiedy sami częściej patrzymy w ekran niż na nie.

Dlatego bardziej niż sens zakazu zastanawia mnie to, czy naprawdę zmieni on coś w postawie dziecka, skoro po wyjściu ze szkoły wraca ono do świata, w którym wszyscy znowu patrzą w ekrany.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Świąteczne porządki...

NIE zatrzymuje na granicy

Nie każdy słyszy ciszę