Daleka bliskość
Związek na odległość?
Czy da się być razem, będąc osobno? I czy w takim układzie można być naprawdę szczęśliwym? Kiedyś powiedziałabym, że to nie ma sensu. Bo po co być razem, skoro osobno. Bo bliskość powinna mieć zapach, adres i poranek przy tym samym stole. Dziś mam 55 lat. Dzieci są dorosłe, a samotność nie brzmi już jak brak, tylko jak przestrzeń. Znam ludzi, którym taki układ wystarcza, a czasami po prostu musi wystarczyć. Są w stałym kontakcie, troszczą się o siebie, choć dzielą ich kilometry. I jeśli są w tym szczęśliwi, to nasze opinie naprawdę niewiele znaczą. Mam tylko jedno zastrzeżenie. W jednym przypadku nie zgadzam się na związek na odległość. Gdy w relacji pojawia się dziecko. Wtedy bliskość przestaje być sprawą dorosłych i zaczyna dotyczyć kogoś, kto nie wybiera.
.........................................
Komentarze
Prześlij komentarz